niedziela, 27 lutego 2011

Pop stars in the Hive - My gangs: Eschers



Dziś wpis krótki niestety.
Miał być battle raport z długiej i żałośnie mało skutecznej wymiany ognia mych Guildersów z Cawdorem  ntka. Niestety zdjęcia wyszły tak fatalne, że się do niczego nie nadają.. A wynik gry tak rozpaczliwie (szczęście pobitewne vs pech ) nierówny, że postanowiłem odpuścić.
 Za to trochę modeli.
Moje gangi: Escherki.
Pierwszy gang który zakupiłem w 1996 kilka miesięcy po wyjściu Necromundy i długo tylko nimi grałem, niestety z powodu niemożności dostania modeli tylko boksem. W zeszłym roku udało mi się w końcu nabyć ostatnia brakującą. Od początku były ze 3 razy przemalowywane, ale wreszcie po tym jak spróbowałem żółtej farby foundation udało mi się osiągnąć efekt jaki marzył mi się od początku.
Today entry is a bit short. Instead of battle report of latest Guilders against Cawdor (which was  exciting to play, but such festival of mistakes and bad luck while making  great game makes bad reports and most importantly  my photos vere inadequate for posting ;( 
So few photos of my Eschers.
I bought first of them around 96 close to their release, but finally got last of the set last year. They were repainted few times but after discovering citadel foundation yellow I’ve manage to acquire effect i was aiming from my day one with them.


I refleksja, zawsze się zastanawiałem, kogo przedstawiają modele takie jak Escherki, wych elfki i temu podobne. Podejrzewałem punkówy albo gotki, albo gwiazdy porno lat 70 tych, ale ostatnio przejrzałem na oczy..
To gwiazdy pop!!!
And a thought, Iv been always wondering whose models such as Eshers and Witch elves and such are supposed to portrait. I suspected Goths or punk chick or porn stars of the 70 ties.

But now i had epiphany – they are Pop stars !!

Juvice z milisaurem Milusiem/ Juves with domesticated giant Milisaur Fluffy

czwartek, 10 lutego 2011

Battlefront Train / Krótki wpis rozwiewający wątpliwości.

Na dniach Battlefront wypuści model polskiego pociągu pancernego z września 39.
Wobec wątpliwości, a zwłaszcza niewiary w jego historyczna poprawność postanowiłem napisać kilka słów o tym, i  co dokładnie ma przedstawiać..
Po zakończeniu wojny z Bolszewikami postanowiono zredukować ilość wszystkich środków walki, w tym pociągów pancernych. Podjęto decyzję o pozostawieniu w służbie tylko najlepszych i najnowocześniejszych jednostek, a jednocześnie zdając sobie sprawę z technicznej dominacji sowieckich wagonów opartych na 4 osiowych pullmanach i posiadających 2 wierze artyleryjskie pozostawione w służbie znacząco zmodyfikować.
Pierwsze nowe konstrukcje powstały już w październiku 1920. Zbudowano wtedy pociąg nazwany Generał Veygand, ostatecznie wprowadzono do służby jako Generał Sosnkowski.
Wagony artyleryjskie spełniały wytyczne dowództwa jednak nie były tak doskonałe techniczne jak sowieckie oryginały oraz nie miału 360 stopniowego pola ostrzału. Były to wagony Typu I których konstrukcji po testach i ewaluacji postanowiono nie rozwijać i był w nie wyposażony tylko jeden pociąg – Generał Sosnkowski właśnie PP 13 we wrześniu 39.
Wagon Typu II/ Type Ii notice difference in   turret mounts
W 1921 roku konstrukcję znacznie udoskonalono i pojawił się wagon Typu II. Zbudowano 5 takich wagonów i wyposażono w nie pociągi Danuta (PP11) i Poznańczyk (PP 12). Były to znacznie lepsze konstrukcje o pełnym polu ostrzału z wierzy, jednak pola ostrzału ckmów  i kształt pancerza pozostawiały sporo do życzenia. Dlatego zaprojektowano ostateczną i najdoskonalszy model typu III, który posiadał ulepszony kształt i oraz połączenie stanowisk ckmów z drzwiami wejściowymi, co pozwalało strzelać wzdłuż osi pociągu. W wagonach było tez miejsce na silniki – czyniące z nich wagony motorowe, jednak niestety silników nigdy nie zamontowano. W 4 zbudowane wagony wyposażono pociągi Śmiały (PP 53) i Piłsudczyk (PP 52).
Podstawową różnica w konstrukcji wagonów typu II i III było to, że wierze wagony Typu II nie znajdowały się w tym samym poziomie, natomiast w wagonie typu III były rozmieszczone symetrycznie. 
Type III with doors open
 with Model Battlefrontu posiada właśnie wagony Typu III. Więc jest przedstawieniem jednego z dwóch bliźniaczych pociągów Piłsudczyka lub Śmiałego, z niewielkimi modyfikacjami może być tez stosowany jako sowiecki pociąg pancerny NKWD oraz Panzerzug 21 Wehrmachtu i służyć w bojach praktycznie do końca wojny.
W ogólnej ocenie model jest bardzo dobry - dużo lepszy niż się spodziewałem . Nie jest to model  skalowy ale jako model do gry jest świetny. Jedyne co mnie niepokoi to cena i rozmiar.

Soon Battlefront will release its model of Polish armored train for 1939 campaign.

Meeting   contrary opinions and disbelief as to its historical accuracy i decided to write few words to clarify this subject.



Type III, symmetrical mounted turrets at the same height
After end of war with soviets  Polish HQ decided to demobilize most of the armored trains leaving only those of most modern construction. At the same time decision was made to upgrade of rolling stock with the lessons learned from fight against and with captured soviet modern , two canon armored cars on pullman type carriage.

First new construction was built in October of 1920 (christened General Veygand but it entered service as General Sosnkowski.) After evaluation decision was made that its cars – based on soviet models but lacking 360 degree field of fire were inadequate – This 2 cars were  marked as Type I. Generał Sosnkowski with Type I cars was fighting in September 39 as PP 13.

Type III door open enabling fire along the line of the train
In 1921 appeared new, genuine polish construction of  Type II cars with 360 deg. field of fire. Of 5 Type II cars built, 2 trains were equipped: Danuta (PP11) and Poznańczyk (PP 12). Evaluation of these new construction model revealed that some upgrades were still needed. So shortly after the Type III was born with machine guns mounted in large doors that allowed to fire them when in open position giving much better field of machine gun fire to the front and back of the train. Another improvement was spot for engines, making Type III motor car. Unfortunately engines were never delivered or mounted in them.... 4 cars of this type  were build and 2 trains equipped: Śmiały (PP 53) and i Piłsudczyk (PP 52). Basic visual difference between type II and III was way of the turet s were mounted on a car.  Type III turrets were mounted at the same level in symmetrical manner, and in Type II one turret was placed at the top of the wagon and second one lower (car was not symmetrical higher at one sid and lover at the other).
Battlefront model have Type III cars, and corresponding assault/ command car. So its not „any polish train” but Polish train “Śmiały” or “Piłsudczyk” (PP 53 Śmiały fought in best known battle of Polish armored trains at Mokra ) .  But additionally it could serve as NKWD armored train in soviet service in 1941 (sad fate of Śmiały) and even as ( even more sad fate) Panzerzug 10 or 21 in German service up to end of 1944.
Model is very nice representation of a train in fact its much better than I anticipated, my only fears are its price and scale. 


poniedziałek, 7 lutego 2011

Fate of KuK Armored Trains/ Los CK pociągów pancernych

Przed wspomnianą reorganizacją roku 1917 Armia CK straciła oficjalnie jeden pociąg pancerny, kilka innych skreślono w 1917 roku z aktywnej służby. Nieznany jest los improwizowanych i wąskotorowych pociągów.
Pierwsze pociągi stracone przez KuK był improwizowanymi składami z lat 1914 oraz jeden ł zdobyty przez Rosję w 1915 roku w kapitulującym Przemyślu (jednak nic na jego temat nie wiadomo, nie był też żadnym pociągiem z oficjalnym numerem, bowiem ich los jest znany).
Z pozostałych pociągów:
Jugosławia zagarnęła pociąg numer III (typ MAV 1917)
Węgry IV, VII oraz wycofany w 1917  Nr XI (nowoczesny skład z wagonem motorowym konstrukcji Kapitana Schobera) wraz z elementami wycofanych I, VI, VII i VIII (połowa składu długiego VIII pozostała po reorganizacji).
Czechosłowacja: 28 października 1918 Wycofany w 1917 numer II oraz wagony z VI i VII.
Z wymienionych pociągów w krótkich walkach między Węgrami a Czechosłowacją, czesi zdobyli pociąg nr VII oraz prawdopodobnie wagon z pociągu VIII w sierpniu  1919 interweniując przeciw Węgierskiej Republice Rad.
Do końca nie ma pewności co dokładnie wpadło w ręce polskie – Według Wolfganga Sawodnego były to czynne pociągi III i VIII (jednak elementy numeru VIII przypisuje też Węgrom).
Zarówno pociągi II i VIII były dużymi pociągami typu MAV (czyli składały się z 2 wagonów artyleryjskich , 2 lokomotyw oraz wagony z ckmami każdy) tak więc możliwe, że Węgrom dostała się druga połowa starej VIII, Nie wiemy co się stało z drugą częścią starej III.
Już od stycznia 1918 działała w Krakowie tajna organizacja założona przez porucznika armii Austro Węgierskiej Antoniego Stawarza oraz kolejarza Jana Badziocha. - Polska Organizacja Dywersyjna. Składała się ona z Polskich żołnierzy stacjonujących w Krakowie pułków, harcerzy oraz kolejarz y i dezerterów ukrywających się w Krakowie. 30 Października na zebraniu ustalono, że 31 rozpocznie się rozbrajania Austro-Węgrów i przejmowanie miasta.
Mimo 12 tysięcznej załogi Krakowa 60 członkom organizacji Stawarza przy pomocy ludności Krakowa i harcerzy  udało się zdobyć bez walki koszary i cytadelę oraz  internować rozbrojona Austryjacką załogę..
Na 31 października zaplanowano także próbę zdobycia bocznicy kolejowej na Prokocimiu w której stacjonował Austryjacki pociąg pancerny. Oddziałowi dowodzonemu przez Badzioch udało się rozbroić strażnicę żandarmerii jednak pociągu, który wyruszył na patrol nie było na stacji. 1 listopada zlokalizowano pociąg i w krótkiej nocnej  walce otoczyła go i zdobyła grupa pod dowództwem Wojciecha Marszałka. Jedyną ofiarą tego starcia był Austro Węgierski dowódca pociągu, który odmówił złożenia broni.
Zdobyto:
Dwie lokomotywy pancerne MAV serii 377 (numery 377.117 oraz 377.402)
Dwa pancerne wagony artyleryjskie MAV (141164 oraz 141455)
Dwa wagony z ckmami MAV (140866 i 150060)
Według Dokumentów polskich zdobyto pociąg pancerny typu V lub ze składu 3 dywizjonu pociągów pancernych ( pod koniec wojny Austro-Wegrzy wprowadzili pionierskie łączenie pociągów we zdolne do wzajemnego osłaniania się dywizjony po 2 pociągi typu 1917)
(Sawodny twierdził, że w polskie ręce dostał się jeszcze jeden wagon z ckmami – jednak Polskie źródła milczą na ten temat).
By był to pojedynczy pociąg typu V występuje w nim nadprogramowy wagon z ckmami. Prawdopodobnie były to więc spięte dwa pociągi 3 dywizjonu.
Następnym razem – na ratunek : „Odsiecz” i narodziny „Śmiałego”


Before aforementioned reorganization in 1917 KuK lost officially lost single train (IX) More than half of trains were removed from active duty in reorganization and scattered at many train depots across Austro-Hungary. Fate of the improvised and small gauge trains (used in Bosnia) is unknown. Most of  early war improvised trains were lost in Galitzian war in 1914 and last one in besieged Przemysl.
In 1918 after collapse of Austro – Hungary:
Yugoslavia took number III (MAV 1917 type)
Hungary active trains No  IV, VII and removed from service in 1917  No XI (most modern but non standard train of Captain Schober construction with first independent motor wagon built in 1915)  and elements of old numbers I, VI, VII i VIII (probably half of old long MAV train).
Czechoslovakia: 28 October 1918 Czechs took old No II in Prague and wagons from z VI and VII.
In short Czechoslovakian intervention in red Hungary in August 1919 Czechs captured from Hungarians further train No, VII and elements of old No VII.
As to what exactly fell into the polish hands remain some mystery. According to Wolfgang Sawodny they were active trains No III and VIII. (Both III and VIII were large MAV trains consisting both of 2 Armored artillery cars, 2 armored MAV 377 locomotives and single machine gun car.) So probably parts of No VIII that fell in Hungarian hands was locomotive and armored artillery car of old long VIII, fate of remaining parts of old III remains unknown..


Since January 1918 secret organization of soldiers, rail workers, boy scouts  and hiding deserters was functioning in Kraków organized by lieutenant of KuK army  Antoni Stawarz and railman  Jan Badzioch. POD – Polish Diversion Organization  . At 30 October Stawarz decided to start disarming Austria-Hungarian occupants and take control of the city next day. In spite of 12 thousand soldiers stationing in Kraków citadel 60 man of Stawarz’s organization with mobilized citizens and few Czechs and Slovaks captured barracks and citadel without combat, and disarmed and interned whole KuK personnel.
Also at 31 October movement against train depot at Prokocim with stationing here Armored train was made. Rag tag unit of 80 rail workers and deserters  under command of Józef Badzioch disarmed Military police unit, but the train disappeared It was soon located at patrol and at night of 1 November surrounded by small unit under command of  Wojciech Marszałek (standard KuK train crew was  listed as 48 man and officer for single train – so it was probably close to 100 men in the train itself). Single casualty of that combat was Austro-Hungarian officer that refused to surrender
Poland took:
Two armored locomotives of MAV series 377 (numbers 377.117 and 377.402)
Two armored artillery cars of  MAV type (141164 and141455)
Two machinegun cars of MAV type (140866 and 150060)
According to polish documentation –or 3 Division of armored trains was captured ( Close to the end of the war KuK formed their trains it two train Divisions capable of mutual support. Division consisted of two trains after 1917 reorganization.
(Sawodny claims that there was one more armored wagon (machine gun car) that fell into polish hands but Polish sources are silent on that matter, and in situation of lack of everything and concrete armored trains it would be n asset worth mentioning if present).
I believe train described as 3rd Division or type V train was in fact two trains of 1917 type (consistent with captured elements) combined and moving as one unit.


Captain Schober's modern armoured train - first motorwagon at the front/ Improwizowany pociag kapitana Schobera z pierwszym wpancernym wagonem motorowym z 1915. 

sobota, 29 stycznia 2011

Introducing Bulanda, Procyon 24th and 42 Colonial Division

W ramach odpoczynku od roboty i pociągów pancernych

Moja pierwsza armia 15 mm zbliża się do grywalności.
42 Dywizja Kolonialna.
423 Pułk piechoty kolonialnej skład się z 2 batalionów, stacjonujących na Bulandzie w systemie Saris w odległych rubieżach.
Gdy Bulanda stała się wrzącym kotłem konfliktu dowództwo  przydzieliło mu 24 Brygadę Desantową z Procyona.

 Moja armia to element 7 i 8  Kompani Piechoty Kolonialnej z 2 go bataliony 423 pułku.
Składają się one z 4 plutonów (3 liniowych i 1 wsparcia) z organicznym transportem.
Bazuję ją na modelach New Israeli z GZG (jeszcze nie wybrałem wozów bojowych)
7 kompania jest jednostka desantową - aeromobilną , więc na ziemi operuje na piechotę, 8 będzie transportowana pojazdami lądowymi.
 Pluton liniowy składa się z trzech 8 osobowych drużyn z bronią wsparcia i bronią p-panc ( w warunkach Bulandy przydatna tylko do burzenia umocnionych ziemianek tubylczych...).

3 drużyny są oznaczone kolorem 1 czerwonym, 2 pomarańczowym i 3 niebieskim. Sekcja dowodzenia (w malowaniu będzie czarna). Sekcja wsparcia (w planach) fioletowym. Oznaczeniem plutonu jest 1 linia na hełmie w kolorze pododdziału.

W chwili wybuchu konfliktu Bulandyjskiego 423 pułk nie posiadał ciężkiej piechoty. jego wsparciem i główną siłą działającą w terenie były lokalne oddziały policyjne i milicje.

Wraz z eskalacją konfliktu osadników z tubylcami zdymisjonowanego pułkownika de Ramboisa zastąpiła bezwzględna Olga van Stross, która przywiozła na Bulandę 24 Brygadę Desantową  z Procyona. Mimo nazwy jest ona jednostką w sile batalionu, jednak wyjątkowo ciężko uzbrojoną w pancerze wspomagane. Składa się z 4 kompanii szturmowych piechoty oraz kompani czołgów.
Piechotę szturmową oparłem na Federal Marine Special Assault Brigade - Khurasan Miniatures.
(Olga i podstawka wciąż WIP i na podstawkach brak wszystkim kępek trawki, muszę zakupić w kolorze sawanny i buszu)...
Olga (Villains of Sepulveda control forces) jest tak kapitalną figurką, że potrzeba lupy by ja malować ! Khurasan wyznaczył standard do którego będę teraz odnosił modele 15 mm .
Więcej o  Bulandzie i rozwoju sytuacji na planecie jak tylko uda mi się zrobić lepsze zdjęcia...

 
As a respite from work and armored trains

 My first playable 15 mm force.          

42 Colonial division

I am building 423 Colonial Infantry Regiment, consisting of 2 battalions stationing on Bulanda in the Saris system on the far fringes of the galaxy.

And its supporting unit 24 Procyon Drop Brigade which was commandeered to Bulanda after hostilities break escalated.



I am modeling 7th  and 8th  companies (2nd bat) of Colonial Infantry.

7 companies is Air cavalry unit, so its operating on foot while will be 8 company is vehicle mounted.

It consists of 4 platoons (3 line and 1 support) with organic aerial transport.

I based them on GZG New Israelis (I love the models) but i haven’t decided on a transport option.

Line platoon consists of 3 infantry teams of 8 man with organic SAW and AT weapons (although at this stage only thing considered for AT fire are fortified natives huts...)

There are 3 color team differentiated by armor markings, 1st red, 2nd orange and 3rd  blue. Command section (in painting) will be black marked and support section violet. Platoons are differentiated by helmet markings At the dawn of the conflict 423 Regiment hasn’t had any heavy support. Most of the patrol works was done by local regular and militia forces commanded by colonel de Veers.. As conflict escalated Colonel de Rambois of 423 was replaced by ruthless Olga van Stross and strengthened by 24 Procyon Drop Brigade. In spite of its name its battalion sized unit of Powered armor infantry consisting of 4 Assault companies and grav tank company

My Powered armored infantry are Khurasan miniatures Federal Marine Special Assault Brigade (Olga and base still WIP, rest need some static grass, but i dont have savanah coloured...). Olga (Villains of Sepulveda control forces) is simply stunning, best 15 mm model on the market! I will be measuring my all 15mm buys by her standard ... 

More on Bulanda and how situation there unfolds when i will have opportunity to make better photos.


wtorek, 18 stycznia 2011

Śmiały story I - CK Kolejarze/ Short history of Austro-Hungarian armored trains


Pociąg pancerny nr 2 - Śmiały został sformowany 26 listopada 1918 we Lwowie. Tego dnia oficjalnym rozkazem podzielono na dwa pociągi (drugim a w zasadzie pierwszym był PP 1 Piłsudczyk) zdobyczny skład austro-węgierskiego pociągu pancernego (o nieustalonej do końca numeracji – Wolfgang Sawodny twierdzi, że były to dwa pociągi nr III i VIII połączone w jeden skład – co sugerują numery wagonów, ale Austryjacy zmieniali organizację swoich pociągów 3 razy, czyniąc duże przetasowania w taborze). Na początek wypada napisać słów kilka o samym pociągu z lat 1918-1921 i jego CK poprzednikach.
Austro-Węgry nie posiadały w 1914 roku pociągów pancernych, jednak już pierwsze miesiące pokazały wielką przydatność tego środka walki. Kilku dowódców kompanii kolejowych lokalnie tworzyło pociągi improwizowane często dosyć zaawansowane i nowatorskie. Dlatego dowództwo zdecydowało się na wprowadzenie pociągów pancernych na uzbrojenie. Zlecono budowę firmie MAV z Budapesztu. Budowa posunęła się błyskawicznie i już w grudniu 1914 pierwsze pociągi trafiły na front. Początkowo  (pociągi I-VI zakontraktowane w październiku 1914) standardowy pociąg składał się z dwóch wagonów pancernych uzbrojonych w 5 karabinów maszynowych (4 we wnękach po 2 na burtę oraz 1 w drzwiach na czele i końcu składu) i strzelnice karabinowe z pancernymi zasłonami.. Oraz lokomotywy typu 377 opancerzonej oaz wyposażonej w nowatorski system odprowadzania pary i dymu pod pociąg – by nie zdradzać jego pozycji w walce. Wagony budowano w dwu wariantach, z hamulcem ręcznym, oraz ze skrzynia w podwoziu, w której znajdowała się dodatkowa woda i węgiel dla lokomotywy. Opancerzenie pociągu składało się z 12 mm blachy żelaznej, jednak wkrótce okazało się nie wystarczające (rosyjskie karabiny maszynowe penetrowały taki pancerz) więc przebudowano go w bardzo wczesną wersja pancerza kompozytowego. Zewnętrzny 12 mm pancerz wzmocniono 40 cm warstwą dębowego drewna oraz 8 cm blachą po wewnętrznej stronie.
Jednak i takie pociągi szybko okazały się niewystarczające, bowiem ich uzbrojenie było za słabe. W 1915 zadecydowano o budowie wagonów artyleryjskich i wyposażeniu w nie nowych pociągów pancernych ( nr VII i VIII) oraz rozbudowanie takimi wagonami pociągu nr V.
Wagon był uzbrojony w morską armatę kalibru 70mm L/30 stosowaną na kutrach torpedowych w obrotowej wierzy oraz w identycznie opancerzony jak wcześniejsze wagony część uzbrojoną w 2 ckmy. Pociągi VII i VIII składały się z lustrzano ułożonych dwóch wagonów artyleryjskich, dwóch lokomotyw i jednego wagony z karabinami maszynowymi w środku i były uzbrojone w dwie armaty i 8 karabinów maszynowych (w tym czasie pociągi I i II otrzymały wagony artyleryjskie innego typu – z mniejszym polem ostrzału). Dodatkowo na froncie włoski zbudowano kilka pociągów o innej konstrukcji. W sumie w Armii CK służyło 12 pociągów pancernych (z czego tylko 1 został utracony w walce - IX w 1916)
W 1917 roku po reorganizacji związanej z utrwaleniem frontu większość starszego taboru wycofano pozostawiając w służbie ujednolicone pociągi o numerach III, IV, V,VII oraz VIII. Pociągi składały się z jednego standardowego wagonu artyleryjskiego, jednego wagonu z karabinami maszynowymi oraz lokomotywy 377. Wszystkie one służyły do końca wojny i wpadły w ręce państw rodzących się na grobie CK monarchii w 1918 roku.
W polskie ręce dostały się wspomniane pociągi o numerze III i VIII – o okolicznościach tego zdarzenia oraz ich późniejszych losach w następnym odcinku.

Armored Train no. 2 - Śmiały entered service 26 November 1918. On that day large Austro-Hungarian built train that was fighting in Lemberg was split to form PP2 "Śmiały" and PP1 "Piłsudczyk." There is some discussion on the exact numerals of which K.U.K train was parted but considering few reorganizations that Austrians did during the war i am leaning to Wolfgang Sawodny interpretation of two trains number III and VIII apparently serving jointly at the time of capture. This note will be about Austro Hungarian Trains that were predecessors of Śmiały during World War and source of its equipment. 

K.U.K. forces did not have any armored trains at the start of hostilities, but soon there was observed that such weapons could be worthy in combat. Few commanders of rail companies improvised armored trains and used them with great success in the Russian font.. In light of such good performance as early as September and October of 1914 saw official order of first armored trains built specifically for combat. Rail works MAV from Budapest delivered first trains in December 1914. Early trains numbered I to VI consisted of 2 armored wagons armed with 5 machine guns each (two each side and fifth at the front and back  end), armored loopholes for rifles and locomotive of small Type MAV 377 armored and equipped with unique steam transport system to dispense smoke and steam under the train to hide its movement and position in combat. Wagons were built in two versions, front one was equipped with hand brakes and back one had storage space for extra water and coal in a trunk under the floor. Armor was made from 12 mm steel plates but proved to be ineffective against Russian machine gun fire. It was soon strengthen with 40 cm wooden plates and another 8 mm steel plate on the inside – making it first composite armor. 

Such armor was powerful enough to stop low caliber artillery shells and shrapnel but trains were soon considered to weakly armed for combat. In 1915 decided to built new armored trains equipped with artillery. From ordered 3 new trains two were build ( no. VII i VIII) and third wagons were used to strengthening trains already in line.

New trains were based on artillery wagon equipped with 70 mm sea gun used on torpedo boats placed in rotating turret at the front half of the wagon, with second half taken by armored box with 2 machine guns identical to the previous armored wagons . New trains consisted of two artillery cars, two MAV 377 locomotives and single centrally posed machine gun wagon of the older type. They were armed with 2 canons and 8 machine guns.

Unformed train wagons were used to strengthen train V and possibly one other unknown unit, additionally trains I and II were equipped with gun wagons of non standard build inferior to MAV constructions.

There were few improvised constructions serving on Italian front but build differently to MAV standard. Number of Austro-Hungarian trains totaled twelve with one (IX) lost in 1916).

According to Sawodny after stability of fronts in 1917 trains were reorganized, with older and non standard ones dropped and rest rearmed to standardized type consisting of 1 MAV artillery car, one MAV machine gun car and single 377 locomotive. Trains left in service were numbered III, IV, V,VII and VIII.  They all served till end of the war and were captured by Austro Hungary successor states. As mentioned trains III and VIII  fallen into Polish hands – circumstances of it and their future history will be subject of next – coming soon note .



niedziela, 16 stycznia 2011

Mosty Dyneburga/ Dyneburg Bridges

Dzięki uprzejmości Marka Planta( twórcaPygmy Wars )zdobyłem fascynujące zdjęcie mostu kolejowego w Daugavpills. Opis zdjęcia mówi o I wojnie światowej. Trudno mi ocenić datowanie (jakość jest świetna tylko skan mały), ale samo zdjęcie jest genialne.
Na południe od mostu pięknie widać umocnienie na przyczółku, a po drugiej stronie zdaje się widać podjazd drogowy na most (kolejowy !) i przeprawę drogową pod mostem wspominaną przez czołgistów. Nie widać też wody w rowach (o wodzie  nie wspominają, natomiast współcześnie w nich jest). Po drugiej stronie droga zachodzi z mostu, więc musiał być kolejowy z możliwością przekraczania  drogowego. tory po drugiej stronie chroni od południa jakiś płot, mur lub nasyp.
Dwa zagadkowe elementy to dziwna linia przechodząca przez lewe przęsło mostu (możliwe , że to uszkodzenie fotografii), oraz kładka (?) na północ od mostu.
Sytuacja strategiczna nie wspomina nic o moście  na północ od mostu kolejowego, natomiast pewnie podobny był charakter kładek w mieście o które toczyła się walka.
Dziwna biała smuga może być też łachą, jak widać ze współczesnego zdjęcia Dźwina jest dosyć płytką w okolicach mostu.
Co ciekawe nie ma śladu po drodze pod mostem ani po szerokim nasypie, jednak sam most jest bardzo podobny. Stalowa konstrukcja skrzynkowa.
original photo - upside down
Thanks to courtesy of Mark Plant (of the PygmyWars  ) I've got this beautiful photo of Dyneburg citadel and  rail bridge(top one). Its hard to say when photo was made (its labeled as WW I apparently).
Whats really interesting is very well visible rail bridge itself (so target of 28 sept attack and witness of Train duel).
At the south of west bridge there is great embarked fortification, and road is coming up and into the rail line !! (bridge is rail but with road  !). There is also clearly seen road that tankers wrote in the memoirs. Also there is some wall or embankment at the south of the rail in the east bank
Two troubling things are little bridge at the north (there is no mention of it in any information about battle - but probably small bridges of strategical importance were of similar size).
Secondly, strange white line is running through left span- but thats probably a damage on the photo or something similar (or after closer analysis and look at modern photos it could be some kind of river sand reef thing - as Dauga/Dzwina is not to deep).
No size of under the bridge road of 1919 nor embarkment on the left of the bridge, but bridge itself was very similar in 1919 and now. Box steel construction. 

Ale by nie było zbyt wesoło, mapa z 1867 pokazuje kolejny most ! W samym forcie :P na szczęście w 1919 na pewno go nie było, bo czołgi zatapiały łodzie będące jedyną drogą ucieczki z fortu po uchwyceniu mostu...
But in a surprising twist : there was suppose to be another bridge in 1867, small bridge from fort to citadel ! Fortunately certainly it was absent in 1919 as tanks were stopping Bolsheviks evacuating by boat ! 
 Myślę, że to nie koniec przygód z mostami Dynebuga :>
I suspect thats not the last word of Daugavpils bridges ! 



środa, 12 stycznia 2011

Krokodylion Challenge 2011

Jako że rok 2010 należał w Sochaczewskim Klubie Fantastyki Krokodylion do gier bitewnych postanowiłem rozkręcić nieco malarsko towarzystwo, bo o  wielu grach się słyszy ale pomalowane figurki przesuwa po stole tylko Szczepan.A malowanie wcale nie jest takie trudne jak się wydaje... Hmm no dobrze jest, ale można efektownie i skutecznie malować już na początku swojej kariery dzięki znajomym i sieci zamiast męczyć się jak ja podstawowymi barwami i zbyt gęstą farbą w czasach przed wynalezieniem drybrusha...Większość współczesnych klubowiczów nie ma za sobą początków kariery opartych o modele redukcyjne i upojnie pachnące emalie  (biorąc pod uwagę silna grupę karto wąchaczy - cieszyły by się powodzeniem ) ) Dlatego wymyśliłem przeprowadzenie lokalnego mini warsztatu malarskiego z serii wszyscy malują jeden model. Podwójnie kuszące biorąc pod uwagę wysyp pięknych i tanich jak barszcz modeli z Island of Blood sprzedawanych na sztuki. W szranki stanęło 7 osób (to wstrząsający wynik jak na Krokodyliona !
1. Wilczek
2. Kazan
3. Szczutek
4. Heretyk
5  Szczepan
6. Muzzy
7. Ja
W kolejności mniej lub więcej długości trajektorii malarsko figurkowej od zupełnie początkującego Wilczka, po moje 17 (gulp!) lat (Wilczek się nie narodził gdy pomalowałem W zasadzie bez długich deliberacji stanęło na Ellyrian Reaversie, moim zdaniem to najlepszy wybór z Island of Blood bowiem pokazuje całą masę różnych faktur i materiałów. modele piesze są zbyt zdominowane przez pancerze, które tu stanowią mniej niż 30% modelu. Modele Zakupione są już u Muzzyego, który koordynował ich zakup, wyszło cenowo w okolicach 6.70. (Dałoby się jeszcze taniej, ale chcieliśmy 10 sztuk.)
Teraz czas na malowanie modelu, odpowiednio długi, więc w okolicach Wielkiej nocy zobaczymy finał z mam nadzieje wielu fantastycznymi zdjęciami. Jeśli ktoś ma ochotę zainwestować koło 10 zł i trochę czasu zapraszam serdecznie, Nie jest to konkurs, a chodzi o naukę i dobrą zabawę!

As year 2010 was miniature games year in our Sci-Fi club Krokodylion in Sochaczew I've decided to try to encourage my fellow club members to paint things. I issued a challenge (popular all over the Internet) to paint 1 model by as many people as possible and share the results.

We chose Ellyrian Reaver model from the new Island of Blood set, as they are both beautiful and dirt cheap.(Infantry models in the set are to armory or to sneaky o be interesting paint material for such event).

We got models and 7 participants with very warring skill and experience. From Wilczek who will paint his first miniature to very talented Szczepan and very experienced Me ;D

Man.. I paint miniatures longer than Wilczek breath air :>

I hope to establish platform to help and knowledge exchange of miniature painting, for the new generation don’t had to make all mistakes I've been making all these years ago...

So time stamp is April ! Anyone could join if they want :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...